Kiedy wracam do domu po ciężkim dniu w pracy, nie mam już ochoty na żadną, nawet najwygodniejszą marynarkę. W takich chwilach z pomocą przychodzi kardigan – miękki i ciepły, a do tego trzyma fason, również w pozycji półleżącej.
Mój ulubiony sweter nie tylko pozwala zrelaksować się w cieple domowego ogniska, ale w sytuacji kryzysowej z powodzeniem zastąpi kamizelkę, nadając stylizacji mniej oficjalny charakter.
Życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.